Odzyskiwanie danych
Oszczędzanie na bezpieczeństwie przeważnie nie jest zbyt dobrym pomysłem, zwłaszcza wtedy, gdy dla paru złotych stawiamy pod znakiem zapytania bezpieczeństwo danych wartych tysiące. Przekonałem się o tym na własnej skórze – mój komputer zaraz po zakupie podłączyłem do zwykłego przedłużacza, obiecując sobie, że przy najbliższej okazji kupię odpowiednio zabezpieczoną listwę. Jednak wiadomo, że studencki budżet jest przeważnie napięty, a wszelkie wydatki na cele inne niż rozrywka przeważnie zmniejszane są do niezbędnego minimum. No i pech chciał, że akurat gdy kończyłem pracę semestralną nagle w całym mieszkaniu poszły korki. Po ich wymianie komputer nie dawał znaków życia. Przyczyna ? Nagły skok napięcia w sieci. Nie miałem już czasu, żeby zaczynać pisanie od nowa (zresztą i tak nie miałem na czym pisać), musiałem więc zlecić odzyskiwanie danych z uszkodzonego dysku. Dodatkowo musiałem dopłacić za odzyskiwanie danych w tempie przyśpieszonym, bo ostateczny termin składania prac miałem za 4 dni. Honorarium dla firmy plus nowy komputer ( ostał się tylko monitor) wyniosło ponad 2,5 tys. Listwa przeciwprzepięciowa kosztuje 39,90…